Post Agnieszki.
Byłam nad morzem. Jaka jestem szczęśliwa, że mogę cieszyć się pięknem
natury, że zachwyca mnie jeszcze widok bezkresu Bałtyku, przeżywam euforię, gdy
zdobędę kolejny szczyt? Patrzę na uśmiech dzieci i jestem szczęśliwa. Czuję
powiew morskiej bryzy, ciepłe głaskanie halnego i jestem szczęśliwa. Chciałabym
tak zawsze móc cieszyć się zwykłymi sprawami, płakać z powodu niespełnionej miłości,
braku pieniędzy.
Ela bierze kolejną chemię, umiera Agata Mróz, w wypadku ginie młody
człowiek. Przypominam sobie tatę i jego heroiczną walkę z rakiem. Próbował mi
pomóc z chemii. Bardzo chciał, tak jak zawsze, ale po morfinie podawał mi
totalne bzdury. Udawałam, że słucham, notowałam, dawałam pytania…. Jedyne
rzeczy, jakich boję się to: choroba i wojna, rak i atak terrorystyczny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz