Post Agnieszki
Byłam pewna, że już nie odezwiesz się. Pogodziłam się… W końcu mam
pracę, dzieci, literaturę, góry i parę innych równie fantastycznych spraw,
życie ma sens.
Cieszę się, że napisałeś, że jesteś. Chciałabym Tobie pomóc znaleźć
jakieś zlecenia, ale kompletnie na tym nie znam się. Tak. Znów chciałabym
pomóc…Czasami tyko chciałbym, aby ktoś zatroszczył się o mnie, dał mi poczucie
bezpieczeństwa.
Patryku, czy każdy facet reaguje wedle schematu, gdy ma coś na
sumieniu robi się miły? Jacek nie wpadł na pomysł, aby wprowadzić hasło do
Skypa. Niechcący otworzyła mi się jego korespondencja z Asią, koleżanką ze szkoły.
Nie mam prawa mieć czuć żalu, ja przecież nigdy nie przestałam myśleć o Tobie,
ale ja nie proponuję, abyś zamieszkał u mnie, nigdy nie zapominam o dobru
rodziny. To pewnie tylko taka pisanina, ale wystraszyłam się, bo gdy wykupiłam
mieszkanie, zapisałam na siebie i Jacka.
Dlaczego o tym piszę? Nie wiem. Jesteś jedyną osobą, której tyle mówię
o sobie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz