Post Agnieszki
Wciąż nie ma
żadnego znaku od Patryka. Nie ma nawet śladu Twojej obecności w Necie. Kilka
razy ktoś dzwonił, czułam wibracje w kieszeni. Nie mogłam doczekać się, kiedy
zajrzę do telefonu, nawet patrząc przez okno szukałam Twojego wypasionego
samochodu. Dzwoniła koleżanka!
Rozmyślałam o
Angelice. Wydawało się mi, że kiedyś słyszałam identyczną historię. Dziewczyna
okradła partnera, potem go oskarżyła. Tak wiem, to Agnieszka niedowiarek, znów
coś wymyśla. Przez chwilę wydawało mi się nawet, że Ty opowiadałeś podobną
historię dwadzieścia lat temu.
Patryku odezwij
się!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz