Post Agnieszki
Czy jestem zawiedziona Patryku? Chyba nie, bo nie mam prawa. Nie chcę
tylko, abyśmy zepsuli to, co nas kiedyś połączyło, to, co przetrwało rozstanie,
odległość, czas. Nie niszcz tej widocznej nici uczucia, nawet, jeśli to uczucie
istnieje tylko po mojej stronie, nie oszukuj. Przecież wiem, że częściej bywasz
w Internecie, przecież rozumiem, że nie masz ochoty nawet na sieciową
znajomość. Chociaż to, ty sprawiłeś, że zamarzyłam o Patryku, ja początkowo
bałam się zacieśniania znajomości, nie przyznałam się, gdzie będę w górach, od
razu nie dałam telefonu itd., itd.….Teraz nie piszę, nie, dlatego, że nie mam
ochoty. Nie piszę, bo, po, co mam utrudniać sytuację, wymuszać na Tobie pisanie
postów, telefony? Nie zareagowałeś na delikatne znaki, na przykład zdjęcie,
które robiłeś mi w Krakowie….czekałam na parę słów, masa od czasu do czasu….
Post Patryka
Agnieszko, przestałaś pisać bloga, czy zmieniłaś jego adres? Czułem
się bliżej Ciebie, gdy czytałem zwierzenia nijakiej Małgosi. Wiedziałem, że to
o nas. Teraz nie ma bloga Małgosi, nie ma też postów od Ciebie na Naszej
Klasie. Ja też nie piszę, ale już nie wiem, czy chciałabyś tego. Nie jestem
ideałem, za który mnie bierzesz, spotykałem na swojej drodze dziewczyny, z
które zwyczajnie podrywałem. Z Tobą Agnieszko zawsze było inaczej, Ciebie
traktuję na serio. Jesteś dla mnie bardzo ważna. Dlatego milczę, bo nie wiem,
co mam robić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz