Post Agnieszki
Jacek nieświadomie przypomniał mi to, co wyparłam
z pamięci. Chyba nieświadomie? Może sprawdza, czy pamiętam, czy wybaczyłam? Nie
chciałam nigdy myśleć, o tym, co było, z takim trudem wyparłam wszystko z
pamięci. Teraz, to już nie ma znaczenia, zostałam z nim w najtrudniejszym
momencie, nauczyłam się żyć w swoim świecie. Ten świat tworzyły dzieci, dom,
praca, literatura. Siłę czerpałam dzięki kilku słowom Patryka. Wiedziałam, że
muszę być silna, że muszę zostać sobą. Stworzyłam dom, o który walczyłam jak
lwica, stworzyłam chyba szczęśliwą rodzinę. Teraz, gdy Jacek flirtuje
oczerniając mnie, znów staram się to wypierać ze świadomości. Jest wolny, więc
dlaczego stara się przed partnerką, obwiniać mnie o rzeczy, które nie miały
miejsca: zdrady, moje poczucie winy i tak dale i tak dalej… To boli. Boli, gdy
staje się miły i czuły, gdy chwilę wcześniej opowiadał o mnie i dzieciach
kłamstwa. Nie będę go zatrzymywać, gdy
zechce odejść. Jestem pewna, że
zostanie, bo trzyma go mieszkanie. Jest chyba za wygodny, aby wyrzec się domu,
obiadków, i bezpieczeństwa. W końcu to ja utrzymuję rodzinę.
To wszystko dzieje się jakby z boku. Życie toczy
się zwyczajnie. Patryk znów nie
nieświadomie pomaga mi, dlatego, że jest.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz