Post Patryka
Agnieszko dostałem
kontrakt w Bieszczadach, co najmniej na trzy miesiące. Nie ma tam Internetu.
Raz na tydzień będę sprawdzał pocztę w Dębicy, wtedy coś naskrobię. Nie
panikuj, gdy nie odzywam się. Ja tylko z Tobą koresponduję na Naszej Klasie.
Pracuję teraz całymi dniami.
Post Agnieszki
Znów jesteś tak
daleko. Wprawdzie w Polsce, ale możliwość zobaczenia Ciebie wydaje się, tak
samo nieprawdopodobna, jak wtedy, gdy byłeś w Egipcie. Pracujesz na pewno nie
masz czasu, ani siły, aby wyrwać się na dzień, czy dwa. Przeżywam to, co
kiedyś. Odprowadzałam Cie na lotnisko. Była wiosna. W radiu, co chwila nadawali
piosenkę „ dzwonię, aby powiedzieć, że cię kocham”. Wiedziałam, że nie zadzwonisz.
Widziałam, jak odlatuje samolot, a z nim moja pierwsza miłość. Tak chciałam,
przestać kochać, cierpieć, czuć. Czytałam poezję, roznosiłam gazetki podziemne,
jeździłam w góry. Wydawało mi się, że jak komuś dam szczęście, komuś pomogę
pokonam miłość. Nie chciałam znów zakochać się, odrzucałam uczucia, którymi
czasami próbował mnie ktoś obdarzyć. Pojawił się wtedy Jacek. Nie żałuję
niczego, bo mam wspaniałe dzieci, które są czymś najwspanialszym, co
przytrafiło mi się.
Dziś też próbuję
zabić uczucia do Ciebie. Pracuję, jestem z dziećmi, piszę, do ostatnich sił
biegam rano z psem. Zabijam miłość pracą i codziennością … I tak tęsknię, i tak
marzę. Może znów zdarzy się jakiś cud i zjawisz się w Warszawie, choć na
chwilę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz