Post Patryka
Podświadomie czekam, aż Agnieszka odezwie się, choć wiem, że sam
spowodowałem jej milczenie. Znów stałem obok jej bloku. Wychodziła z psem i
synem. O czymś zawzięcie dyskutowali. Czy mogłem podejść i zburzyć tę rodzinną
atmosferę? Widziałem jak parę razy sprawdza coś w komórce. Miałem nadzieję, że
czeka na MS - a ode mnie. Wciąż zastanawiam się, czy mamy prawo rozwijać naszą
znajomość? Mimo wszystko, mimo tego, co pisała Agnieszka o sobie i rodzinie, boję
się, że może to nie być takie proste emocjonalnie, zwłaszcza dla niej, bo ja
chyba wcale nie dorosłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz