Surfowałam po Naszej klasie, przeglądam fotki
kolegów i koleżanek. Zaczynam wpisywać różne nazwiska. Nie wiem, czemu
pomyślałam o Patryku. Nawet, jeśli nie przebywa w Polsce, może być w Naszej
Klasie. Pojawiło się zdjęcie Patryka, przebranego w jakiś strój teatralny.
Patryk silny, udający cynicznego, Patryk, który lubi zabawę. Wiedziałam, że
taki jest, że nie obce mu balangi przy wódce, lubi świat, do którego nie miałam
zamiaru nigdy wchodzić, ale był wtedy uczciwy i wrażliwy. Przecież nie musiał
mi mówić o drugiej stronie swego życia, nie musiał przyznawać się do dzieci,
licznych podrywów. Mógł wykorzystywać moje uczucie. Nigdy tego nie zrobił.
Klikam na drugie zdjęcie. Patryk w okularach. Takiego spotkałam wtedy na
klasowej wycieczce w Zachęcie. Patryk, który czyta Marka Hłaskę, który opowiada
o Krakowie, Kantorze, teatrze Cricot 2, Kazimierzu. Podpisuję zdjęcie. Który
Patryk jest prawdziwy? Czy zrozumie? Kiedyś zrozumiałby… Pod drugim zdjęciem
Patryk wpisał, że życie to teatr. Dopisuję fragment piosenki E. Stachury “Życie
to nie teatr…”
Post Patryka
Agnieszko! Ja wiem to na pewno, że obie fotki są autentyczne. Jak tam Twoje góry i poezja Młodej Polski? Pamiętasz? To Ty zaszczepiłaś mi góry i jedzenie czekolady na szlaku. Uściski po tak długim okresie.
Ciekawe czy pamiętasz pierwszą naszą wycieczkę? Pierwszy raz szedłem tak daleko, chociaż Ty twierdziłaś, że to prosta trasa. Dolina Roztoki, dolina Pięciu Stawów, potem Świstówka i Morskie Oko…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz