Post Agnieszki
Jednak nie
zrozumiałeś mnie. Wiem, że zdjęcia są prawdziwe.
Ja dostrzegam w Tobie dwóch Patryków, jakbyś miał dwie osobowości. Takiego Ciebie pamiętam, taki jesteś na tych dwóch fotkach. Zresztą ja znałam tylko jednego Patryka, o tym drugim tylko mi opowiadałeś.
Ja dostrzegam w Tobie dwóch Patryków, jakbyś miał dwie osobowości. Takiego Ciebie pamiętam, taki jesteś na tych dwóch fotkach. Zresztą ja znałam tylko jednego Patryka, o tym drugim tylko mi opowiadałeś.
Chciałam Ci pokazać
góry, w ich najpiękniejszej krasie, ale pogoda nie dopisała. Może dzięki temu
mniej bałeś się? Ratowałam Cię swoim swetrem z owczej wełny, bo Ty nie miałeś
nic ciepłego. Dziwne, wiele lat później, wyciągnęłam w góry Jacka. Też nie
wziął nic ciepłego. Śmiał się, że ja i dzieci bierzemy zimowe rzeczy. Ale nie
chcę tu pisać o Jacku i dzieciach. To inna część mego życia, część
teraźniejsza, realna, nie zamieniłabym jej na nic. Połączyło mnie z Jackiem
jakieś fatum, przypadek. Jesteśmy tak różni, jakby z innych światów. Nigdy nie
rozmawialiśmy o poezji Młodej Polski, chyba nawet nie próbowałbym. Najpierw
bardzo chciałam mu pomóc, bo mieszkał na starej Pradze, w miejscu bardzo
nieciekawym, wiedziałam, że bardzo potrzebuje domu, ciepła, bo jego rodzina w
tamtych czasach go raczej odtrąciła. Tak to się zaczęło… Potem rozstałam się
całkiem z Tobą, a właściwie Ty podjąłeś taką decyzję. Tak było rozsądniej.
Miałeś rację. Byłeś daleko za granicą, w czasach, kiedy otrzymanie paszportu
graniczyło z marzeniem. Ja nawet nie próbowałam, wiedziałam, że nie mam szansy
na podróże. Tak to się zaczęło…
Dziś Twoje dzieci
są już dorosłe. Moje dopiero poznają życie. Nawet nie wiem, co robisz? Kiedyś
chciałeś dorobić się, marzyłeś o zielonej Toyocie. A ja, chyba wtedy w ogóle
nie myślałam o sobie poza tym, ze chciałam skończyć studia. Co było dla mnie
ważne? Tak jak napisałeś: poezja, góry, sztuka i wolność. Tak bez wolności nie
wyobrażałam sobie uczenia polskiego, pisania artykułów. Nawet rodzina była pod
znakiem zapytania. Sama, odpowiadałam tylko za siebie, moje decyzje uderzały we
mnie.
Spotkaliśmy się w
Sieci po tylu latach. Wszystko jest inne. Inaczej żyje się w Polsce. Czy wiesz o
tym? Czy mieszkając za granicą odczułeś wolność? Czasami bywa trudno,
śmiesznie, beznadziejnie, złoszczę się na głupotę, nietolerancję, nie mogę
znieść zawiści, ale.. Cieszę się, że żyję w wolnym kraju. Cieszę się, że mogłam
wyrzucić kiepskie nagrania piosenek Kaczmarskiego, bo oficjalnie w sklepie
kupiłam płyty CD, a piosenkę o Janku Wiśniewskim dziecko ma w podręczniku do
gimnazjum. Mogą wymyślać Bolków i innych, ja i tak wiem swoje. Był KOR,
Solidarność, Wałęsa, Geremek, Mazowiecki…potem rok 89 i wolność. Moja córka
dorastała już w wolnym kraju. Nie bałam się i nie boję się o jej przyszłość.
Patryku! Gdy czytam
Twoje posty wracają emocje sprzed lat. Przeżywam wszystko jeszcze raz, tylko
mądrzej, z dystansem. Żal, rozpacz gdzieś odeszły. Czekam aż odezwiesz się i
sprawia mi przyjemność czytanie Twoich słów. Nie wiem jak potoczą się nasze
internetowe spotkania. Chcę, aby trwały jak najdłużej. Co będzie dalej? Nie
wiem. To tak jakbym na chwilę wracała do przeszłości, podczas gdy Dziś razem ze
mną wybiera się w tę podróż, jak niemy, nieprzeszkadzający towarzysz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz