Post Patryka.
Zobaczyłem Agnieszkę. Musiałem ją wystraszyć. Ogolone włosy, tatuaże,
i opowieści o moich kłopotach w Lionie i w Polsce. Chyba znów wszystko
zabrzmiało, jak scenariusz filmu gangsterskiego, przynajmniej Agnieszce mogło
się tak wydawać. Oj Agnieszko!. Nie mogę ukrywać, tego wszystkiego przed Tobą.
Jest mi teraz trudno, wygrałem proces w Lionie, ale nie wiem, czy odzyskam
pieniądze. Wciąż biorę zlecenia, pracuję zbyt dużo. Chcę odbudować firmę,
odzyskać Pawełka.
Siedziałaś obok mnie, piłaś powoli kawę. Rozmawialiśmy trochę o sobie.
Chciałbym wyznać Ci miłość. Przecież przez te wszystkie lata, bardzo burzliwe
moje lata, wiele razy myślałem o Tobie. Teraz wystarczyło powiedzieć jedno
słowo i oboje bylibyśmy szczęśliwi, choć nasze uczucie może istnieć tylko obok
codzienności, tylko w listach, spotkaniach, myślach..Nie mogę Agnieszko, nie
mogę angażować Ciebie w moje życie. Może za jakiś czas, gdy ustatkuję się, będę
bardziej pasował do Ciebie, wpuszczę Cię do mojej rzeczywistości. Na razie
niech będzie tak, jak jest teraz, tylko nie traćmy ze sobą kontaktu, spotykajmy
się, chociaż na czacie. W tej kawiarni tak pragnąłem Ciebie przytulić, pobyć z
Tobą, choć jeszcze chwilkę. Chciało mi się płakać. Mnie silnemu facetowi. Mam
nadzieję, że tego nie zauważyłaś. Pojechałem… Siedzę teraz nad projektem i
tęsknię do Ciebie. Chciałbym jak najszybciej Ciebie zobaczyć, ale wiem, że nie
mam prawa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz