Post Agnieszki
Ćmy nie rozróżniają światła
księżyca lub gwiazdy od światła emitowanego przez żarówkę i usiłują lecieć pod
odpowiednim kątem do świecącego obiektu. Obiekt emitujący światło służy ćmom w
podobny sposób, jak latarnia morska statkom. Ćmy giną od gorąca żarówki. Jestem
czasami jak ćma, ślepo lecę ku miłości. Pragnę ciepła, pragnę, by ktoś czasami
poopiekował się mną, powiedział kocham. Pragnę trochę brać, nie tylko dawać.
Przyjęłabym każdą chwilę, w której mogłabym poczuć się kochana, szukam ciepła po
omacku. Patryk pracuje, albo w Warszawie, albo w Nowym Targu. Milczy! Nie chcę
do niego pisać, nie chcę narzucać się. Jacek opowiada kolejne ohydne bajki o
mnie. Czuje się wolny. Nie mogę znieść
kłamstwa. Po co kłamie i przedstawia siebie, jako pokrzywdzonego? Gdybym
potrafiła czuć się wolna, nie mieć zobowiązań moralnych wszystko byłoby
prostsze. Jestem pewna, że Patryk częściej pisywałby, bywałby. Tak szanuje moją
decyzję, a ja nie wiem, czy chcę wciąż być tak lojalna.
Jak ćma do światła, lecę do miłości? Patryku marzę o chwili z Tobą,
tak bym chciała usłyszeć -„kocham Cię„, tak bym chciałabyś przytulił mnie, choć
przez chwilę. Tak bym chciała czuć się bezpiecznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz