Post Agnieszki
Wyszłam wieczorem z psem na spacer.
Nagle wpadłam prosto na …Patryka. Co ty tu robisz? – zapytałam.
Remontuję i opiekuję się mieszkankiem znajomego. Ma być wyszykowane na
ślub jego córki. Jestem tu praktycznie non stop. Jak znajdziesz chwilkę,
wpadnij, czeka na Ciebie niespodzianka –powiedziałeś. Dałeś mi małe zawiniątko, gwiazdkowy
upominek, bo pewnie przed świętami nie znajdziemy czasu dla siebie. Trzymam w
reku portfelik z wklejonym serduszkiem
Owsiaka. Skąd wiedziałeś, że mam takie
serduszko w moim portfelu? Nigdy nie dostałam od Ciebie gwiazdkowego upominku.
Chyba nie było okazji, nie wpadliśmy na pomysł wysłania paczki. Mam za to
wisiorek z moim znakiem zodiaku. Nosiłam go zawsze. Była to dla mnie cząstka
Ciebie. Potem schowałam do pudełeczka. Zmieniłam sposób ubierania się. Do
sportowych wygodnych strojów nie pasuje srebrny delikatny dodatek. Mam go
jednak do dziś, mimo że systematycznie gubię broszki, łańcuszki bransoletki,
gdzieś znikają, choć są większe, a mały wisiorek spokojnie śpi w czerwonym
pudełeczku.
Wróciłam do przedświątecznego krzątania się, pakowania prezentów,
ubierania choinki. Tak kiedyś marzyłam, aby ubrać choinkę z Tobą.
Post Patryka
Zobaczyłem się z Agnieszką. W mieszkaniu kolegi postawiłem choinkę, kupiłem bombki. Miałem
nadzieje, że Agnieszka znajdzie chwilę, by wpaść. Już zniosłem do samochodu
prezenty dla mamy, kurierem wysłałem przytulankę dla Pawełka. Już właściwie szykowałem się do
wyjazdu…choć cały czas miałem nadzieję, że Agnieszka przyjdzie….W tym momencie,
ktoś otworzył drzwi. W pokoju stanęła Agnieszka. Chciałem z Tobą ubrać choinkę
–powiedziałem. Jak cieszę się, że jesteś. Ubieranie choinki jest magiczne, pod warunkiem, ze obok jest bliska osoba.
Pamiętam takie chwile, gdy chłopcy byli mali, zanim wyjechałem do Egiptu. Taką
chwilę przeżyłem dziś z Agnieszką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz