Post Patryka
Podczytywałem blog
Agnieszki…Agnieszko, dlaczego wciąż wątpisz w moje intencje? Nie piszesz mi o
tym, tylko czasami zadasz pytanie, które boli, źle zinterpretujesz słowa. Moja
sytuacja w Polsce jest daleka od ideału, wciąż nie jestem ustabilizowany, nie
wiem, co z Pawełkiem. Tyle razy o tym pisałem Tobie. Pracuję raz na południu,
raz w Warszawie i tak w kółko. Czasami miałbym ochotę rzucić wszystko,
przyjechać do Ciebie i „wybić” Ci z głowy wszelkie, niedowiarkowe myśli. Też
marzę o Tobie…Chciałbym, abyśmy mieli dla siebie chwilę, a właściwie nie jedną
chwilę. Marzę, by Ciebie przytulić…Tęsknię…Póki nie rozwiążę swoich spraw, nie
ustabilizuję się, nie mogę w żaden sposób wkraczać w Twoje życie. Nie chcę
Ciebie skrzywdzić. Oj Agnieszko, Agnieszko! Kocham Ciebie..Tak chciałbym to
Tobie powiedzieć.
Post Agnieszki
Szukałam jakiegoś
wiersza i znów sięgnęłam po „Kaskaderów Literatury”. Kolejny raz przeczytałam Twoją dedykację. I
nagle, zauważyłam słowo, którego przedtem nie widziałam, a może tak bałam się,
że go nie ma, że nie potrafiłam go dostrzec. Napisałeś: mojej kochanej
kaskaderce życiowej. Zamiast szukać poezji kilka razy czytałam dedykację.
Wiem, że o wiele więcej znaczą Twoje decyzje, Twój stosunek do mnie.
Analizując, to wszystko, nie powinnam mieć wątpliwości. Jednak zawsze je
miałam. Zawsze w głębi duszy nie zgadzałam się z Tobą, choć rozum mówił, że
postępujesz mądrze, słusznie. Tak samo jest teraz. Wiem, że masz rację, że po
pierwsze musisz poukładać, swoje sprawy, potem …pomyślimy o sobie, o tym, aby
nasze uczucie nikogo nie zraniło. Masz rację, że nie potrafię myśleć o sobie i
gdy widzę, że kogoś krzywdzę, wybieram jego dobro. Możliwe, że będą musiały
nam, wystarczyć wirtualne spotkania. To i tak lepsze niż rozmowy z Patrykiem w
wyobraźni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz