Post Patryka
Agnieszko nie chcę zapeszyć, ale chyba będę w Warszawie. Dostaniemy
zlecenie. Już nie mogę doczekać się, kiedy Ciebie zobaczę. Z Angeliką masz
rację. Najprościej byłoby pogodzić się, ale to nie jest takie proste. Tym razem
nie ja zawiniłem. Agnieszko czy możesz kiedyś pomyśleć o sobie? Przecież powrót
mojej partnerki ograniczyłby jeszcze bardziej mój skromny czas. Jeszcze
rzadziej pisałbym, dzwonił. Gdybyś walczyła o mnie do końca, dziś bylibyśmy
razem. Z Asią i tak rozstałem się. Łączyły nas dzieci, ale nigdy nie wróciliśmy
do siebie. Ja uważałem, że jesteś młoda dziewczyną, z głową pełną marzeń i
planów i nie mam prawa Ciebie angażować w swoje sprawy. Nasz związek byłby
trudny dla Ciebie. Ale Ty nie musiałaś tego wszystkiego rozumieć, nie musiałaś
myśleć o rodzinie, która już dawno nie istniała. Gdybym tak przedstawił
sytuację, pomyślałabyś, że to typowy chwyt żonatych facetów. Nie wiem czy
uwierzyłabyś. Tak wiedziałaś, że nie jestem z Asią, ale łączą nas dzieci.
Myślałaś, że nam się ułoży? Przecież taka świadomość musi boleć. Agnieszko nie
myśl teraz o mnie, ale o sobie. Tak jak kiedyś napisałaś stwórzmy swój świat,
niezależny od całej reszty. Niestety nie można cofnąć czasu. Bardzo tego
żałuję. To, co dla nas jest ważne niech takim pozostanie, tego nie mamy
zamiaru, ani Ty, ani ja burzyć. Wśród tych bardzo ważnych spraw jesteśmy też My
i nie mamy prawa tego zniszczyć. Agnieszko dobrze, że jesteś na czacie, że
słyszę Twój głos w telefonie, że pewnie uda nam się spotkać. Nie wycofuj się
tym razem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz