Post Agnieszki
Zadzwoniłeś. Znów czuję się zaczarowana. Dzięki naszym sieciowym
spotkaniom odrodziłam się wewnętrznie, czuję się silniejsza. Pozwoliłeś mi na
chwilę zatrzymać się, zastanowić się nad tym, co jest ważne, przypomniałeś mi,
jaka jestem. Nie mogę doczekać się końca wakacji, nadmiaru pracy i czasu
wykradanego dla siebie. Nie mogę doczekać się Ciebie w Sieci, Twego głosu w
telefonie, Ciebie w Realu. Zawsze byłeś częścią mego życia, ale teraz
istniejesz naprawdę, choć w Sieci, ale naprawdę. Chociaż nie piszę wszystkiego,
co bym chciała, chociaż wciąż jak stwierdziłeś jestem niedowiarkiem, wiem, że
zawsze mogę siąść do komputera i odezwać się do realnego Patryka, który
przeczyta moje słowa, a nie do klawiatury, która zapisze kolejny wiersz do
Ciebie, nieczytany przez nikogo.
Pisałeś,
że jestem niekonsekwentna. Myślałeś o Jacku, albo o moim “niedowiarstwie”, co
do Twoich intencji. Gdy rozstaliśmy się, próbowałam wyprzeć Ciebie z pamięci,
przynajmniej myśleć o Tobie, tak jak o zwykłym koledze. Nie udało się to nigdy.
Teraz nic nie zmieniło się, tyle, że połączył nas Internet. Jeśli jestem
niekonsekwentna, to było tak przez cały czas. Przecież oboje mamy swoje życie,
ja rodzinę, Ty Pawełka, o którego będziesz walczyć. Może dla Pawełka przekonasz
do siebie Andżelikę? Mimo to, gdy dłużej nie odzywasz się tęsknię do Ciebie.
Niedowiarkiem będę zawsze. To zboczenie psychologa, poza tym sam
opowiadałeś mi kiedyś o sobie tyle nie zawsze pozytywnych rzeczy. Ale nawet,
gdy mam wątpliwości, czekam na znak od Ciebie. Zobacz jesteśmy tacy różni, a
mimo to, czasami tacy podobni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz