Cola z cytryną w kafejce na Starówce


Post Agnieszki
Zabiegana, zapracowana, między sprawami moich dzieci i dzieci szkolnych, między sprawdzaniem klasówek, przedstawieniem na Boże Narodzenie i pisaniem artykułów, między…. Nieoczekiwanie miałam parę godzin dla siebie.  Zadzwoniłeś, że jesteś w Warszawie. Znów zaszpanowałeś samochodem. Ciekawe jak tym razem skomentują go moi uczniowie? Spacerowaliśmy po parku, rozmawialiśmy wreszcie o nas, o przeszłości, o naszym życiu, o dzieciach, pracy. Wreszcie Patryku mieliśmy chwilę na szczerość w Realu. Tym razem nie czułam dystansu jak parę miesięcy temu przy kawie, byłam pewna, że chciałeś się spotkać ze mną. Byłam pewna naszych uczuć, byłam pewna, że to, co nas łączyło i to, co przetrwało nie jest tylko moim wyobrażeniem. Remontowałeś mieszkanie znajomych. Chciałeś mi pokazać łazienkę, podobno zrobiłeś ją w moim stylu. Zielone, jasne kafelki, butelkowa terakota i jasne dodatki. Pewnie, że chciałabym taką mieć, ale na razie mam inne wydatki. Poczęstowałeś mnie colą, zimną colą z cytryną. Piliśmy taką kiedyś w kafejce na Starówce. Wtedy wszystko wydawało się możliwe. Przez chwilę myśleliśmy tylko o sobie. Dopiero potem doszedłeś do wniosku, że nie masz prawa wiązać się ze mną, bo Twoja przeszłość zawsze będzie obecna. Kochałeś synów i oni byli najważniejsi. Ja nie walczyłam o Ciebie, myślałam, że jeśli będziesz wolny wrócisz do Asi. I tak byłeś w Egipcie. Wówczas dwa lat wydawały mi się wiekiem.
Wtedy w kafejce mieliśmy chwilę tylko dla siebie. Wszystko wydawało się możliwe. Szkoda, że dziś nic już nie jest łatwe. Przytuliłeś mnie…poczułam się bezpiecznie.  Mogliśmy być blisko, jak kiedyś. Bardzo tego chciałam… Bałam się, że nie będę umiała potem poradzić sobie… Znów rozsądek, poczucie lojalności pokonały uczucia.  Nie wiem czy to dobrze? Mam wrażenie, że znów coś przegapiliśmy, odtrąciliśmy uczucia wbrew sobie. Patryku kocham Cię. 
Post Patryka
Wreszcie kilka godzin spędziłem z Agnieszką. Mogliśmy rozmawiać w Realu, otwarcie bez półsłówek. Po tylu latach znów przytuliłem Agnieszkę. Tak chciałem, aby była tylko moja. Wiem, że to niemożliwe, dla Agnieszki zawsze najważniejsze będą ą dzieci, mimo tego, co ją spotkało czuje się związana z Jackiem. Rozumem to. Mam nadzieję, że nie stracimy już siebie, że drugi raz nie popełnimy błędów sprzed lat, choć teraz dzieli nas o wiele więcej niż kiedyś. Agnieszko, znów jestem pewien, że Ciebie kocham i nigdy kochać nie przestałem. Chciałbym, abyśmy mieli, choć czasami “ pięć minut’ dla siebie. Nie tylko w Sieci. Chciałbym często bywać z Tobą tak jak dziś. Wiem, że znów pracuję daleko, ty masz mało czasu wolnego. Wiem, że dla Ciebie jest to trudne, choć wcześniej pisałaś, że potrafisz żyć w dwóch światach.  Chciałbym, co dzień patrzyć na Ciebie, rozmawiać z Tobą, chciałbym przytulać Ciebie i chronić przed złem świata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

niebieskie okulary

#tęsknota w sieci

Post Agnieszki Znów porwano zagranicznych pracowników, tym razem polskiego Inżyniera w Pakistanie. Takie sytuacje zdarzają się od lat. N...